Co powiedzą o miłości Anita Sokołowska i Paweł Deląg?
Czy jedna przypadkowa noc może zmienić całe życie? Czy każde uczucie może przetrwać próbę czasu? Jak włączyć zakazaną miłość do swojego codziennego życia? To pytania, które postawił kanadyjski dramatopisarz Bernard Slade. Podążył za nimi Tadeusz Kabicz przenosząc sztukę „Do zobaczenia za rok!” na scenę. Stworzył opowieść o przemijaniu, bliskości i potrzebie zrozumienia. Publiczność obserwuje bohaterów na przestrzeni lat. Zmieniają się ich marzenia, doświadczenia życiowe i spojrzenie na siebie samych.
Teatralna komedia romantyczna z Anitą Sokołowską i Pawłem Delągiem w rolach głównych to propozycja dla tych widzów, którzy lubią, gdy spektakl nie tylko bawi, ale i skłania do namysłu. Przypadkowe spotkanie Joli i Jurka w pensjonacie wywołuje w nich niezwykłą lawinę odczuć. Spędzają ze sobą noc i zamiast potraktować ją jako epizod, podejmują zaskakującą decyzję. Planują spotkanie za rok w tym samym miejscu, o tej samej porze. Czy każda noc będzie wyglądać tak samo? Czy można opowiedzieć 365 dni drugiej osobie w zaledwie kilka godzin? Dlaczego nie kusi ich, aby rzucić dotychczasowe życie i zacząć razem od nowa?
Spektakl „Co po Grace?” pyta „czy to jeszcze wypada”?
Czy na zmianę jest już za późno? Czy nowa relacja jest szansą na odzyskanie odwagi? Jak oswoić dawny ból, aby móc ruszyć dalej? To kwestie, które nurtują bohaterów spektaklu „Co po Grace?” w reżyserii Krzysztofa Dracza, który wciela się również w jedną z ról.
Pierwsze polskie wystawienie tekstu „Morning after Grace” autorstwa amerykańskiej dramatopisarski Carey Crim to kameralna propozycja teatralna. Hanna Śleszyńska, Krzysztof Dracz i Andrzej Zieliński jako Abigail, Angus i Ollie znajdują się na życiowym zakręcie. Każde z nich ma za sobą niewypowiedziany żal, stłamszone emocje i wyczerpujące doświadczenia. Chcą rozpocząć nowy etap, chociaż przeszłość wciąż trzyma ich w swoich szponach. Czy trudno jest pozwolić sobie na zmianę? Jak nie dać się społecznym oczekiwaniom? Przekonajcie się sami, czy bohaterowie pokonają swoje lęki i uprzedzenia.
Jak wpłynie wyjawienie prawdy na tytułowy „Żar” w reżyserii Jana Englerta?
„Żar” Christophera Hamptona w reżyserii Jana Englerta sięga w głąb umysłów bohaterów. Sięga do emocji, które nie wygasają mimo upływu czasu. Sięga do ran, które nie mogą się zagoić. Sięga do zakamarków, gdzie istnieje tylko pragnienie zemsty.
Adaptacja powieści węgierskiego pisarza Sándora Máraiego w opracowaniu brytyjskiego scenarzysty to historia zbudowana na niedopowiedzeniach, ciszy pełnej cierpienia i napięciu między bohaterami, których łączy wspólna przeszłość. Po czterdziestu latach stają twarzą w twarz i muszą poradzić sobie z gwałtowną falą emocji.
Czy przyjaźń może przetrwać zdradę? Jak pogodzić się z przeszłością? Czy da się poczuć ulgę, gdy prawda wyjdzie na jaw? To nie będzie zwyczajna kolacja ze wspominkami i śmiechem do rozpuku. Dla postaci granych przez Jana Englerta, Daniela Olbrychskiego i Maję Komorowską (na zmianę z Anną Seniuk) będzie to prawdziwe wyzwanie.



.jpg)




.jpg)






